Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Garnier. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Garnier. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 10 stycznia 2012

10. Garnier Regenerujący krem do rąk

Na dworze ciapa, wieje, leje, zimno i nieprzyjemnie a do mnie dodatkowo przyplątało się jakies choróbsko. Mam nadzieje, że nie zarażę Małej bo dopiero co wyzdrowiała.

Dzisiaj chciałabym wam przedstawić krem który uratował moją skórę zimą. Jest to zdecydowanie mój hit i pewnie nie raz jeszcze o nim wspomnę przy okazji ulubieńców miesiąca/roku.
Uwaga, uwaga, przed wami Garnier, regenerujący krem do rąk.
I na początek słów kilka od producenta:

Intensywny efekt regeneracji:
- Alantoina, znana ze swych właściwości regenerujących, jest szczególnie polecana do pielęgnacji popękanej i spierzchniętej skóry dłoni.
- Gliceryna chroni ręce, oplatając je niewidzialną warstwą ochronną
- Ochronny czynnik filtrujący zapobiega przedwczesnemu starzeniu się skóry dłoni.
Rezultat:
Stosowany regularnie, Regenerujący krem do rąk z alantoiną Garnier intensywna pielęgnacja bardzo suchej skóry łagodzi i odbudowuje zniszczoną skórę dłoni i przywraca jej miękkość i elastyczność.


Moja opinia:
Cheneelle napisała kiedyś (a propos innego kremu z Garniera) : "Ten krem sprawił, że zaczęłam wierzyć, iż niektóre kosmetyki rzeczywiście działają tak jak obiecał producent".
I chyba polubię Garniera, bo to kolejny krem o którym można tak napisać.

Zalety:
- krem jest dość gęsty przez co bardzo wydajny
- szybko się wchłania
- pozostawia na dłoniach delikatną powłoczkę, nie tłustą i lepką ale taką delikatną, wręcz aksamitną
- doskonale regeneruje zniszczone i spierzchnięte dłonie, stają się miękkie i delikatne
- ładnie pachnie
- cena (w zestawie z balsamem do ciała 250ml i jakimś naszyjnikiem 16,99 w Biedronce)
- szybko się wchłania

Wady
- tylko jedna - nakrętka, za każdym razem trzeba ją odkręcać jak chce się użyć kremu, nie ma klapki


W skrócie: uwielbiam, uwielbiam, uwielbiam!
I jeszcze: polecam, polecam, polecam!

poniedziałek, 2 stycznia 2012

6. Spóźnione grudniowe denko + rozdanie u merczens

Witam w 2012 roku :) Post z grudniowym denkiem miałam napisać w sylwestra ale Mała nam się pochorowała i mamy w domu "kosmos".
Na szczęście z Małą już lepiej, bawi się z Tatusiem a Mamusia może spokojnie napisać sobie posta ;)

No to zaczynamy.
Nie ma tego wiele, ale od czegoś trzeba zacząć. Na początek kosmetyki, których już nie kupię z różnych względów. (PS. wybaczcie jakość zdjęć, aparat mam wiekowy, a z racji małego remontu za tło posłużył mi przewijak Małej).



NIGDY WIĘCEJ!


  1. AVON Szampon dodający blasku z odżywką - lubię szampony z avonu, szczególnie linię Advanced Techniques, ale po tym szamponie dostałam mega łupieżu, a włosy zaczęły mi się strasznie przetłuszczać. Zdecydownie nie zagości już w łazience.
2. AVON Planet Spa, maseczka do twarzy z biała herbata (peel off) - maseczka jest ..... cudowna, wspaniała i ją uwielbiam, niestety przegapiłam moment, w którym wycofali z oferty serię z białą herbata i muszę czekać aż wznowią serię. (albo poszukam na allegro:D)

3. Mydło w płynie Biały Jeleń - konsystencja flegmy, nie pieni się, okropnie wysuszył mi skórę, do tego śmierdzi - nigdy więcej.
4. Avon Woda toaletowa Perceive - ładny zapach, ale już mnie męczyły, kiedyś kupowałam je dość częto, teraz pora na zamiany, szczególnie, że w szafce czeka 5 flakoników innych perfum, a kolejne 3 są "w drodze" :D



MOŻE KIEDYŚ ...



5. AVON Clearskin Professional Scrub do twarzy - ten scrub był kolejnym desperackim krokiem w mojej walce z trądzikiem. Kupiłam cały zestaw Clearskin Professional (recenzja za kilka dni). Ogólnie produkt ok, ale wciąż szukam ideału.
6. AVON Serum na zniszczone końcówki - kiedyś po kuracji tym produktem uratowałam moje włosy przed ścięciem, buteleczka którą miałam teraz nie zachwyciła, może trafiłam na jakiś wadliwy egzemplarz, nie wiem.



CHCĘ JESZCZE!


7. Dezodorant Garnier mineral - piszę o nim bo jest rewelacyjny - nieźle reguluje pocenie, nie pozostawia śladów na ubraniach, ładnie pachnie! obok Rexony mój ulubiony dezodorant.
8. AVON Advanced Techniques Odżywka do włosów farbowanych - używam jej praktycznie on stop i nic złego się z moimi włosami nie dzieje, kolor się utrzymuje na głowie do kolejnego farbowania, nie matowieje, nie blaknie.

Wybaczcie, że większość to kosmetyki AVONU, ale jestem konsultantką i chcąc nie chcąc mam wiele kosmetyków tej firmy.

Używałyście kiedyś któryś z tych produktów? Sprawdziły się?

Już jutro obiecuję recenzja jednego lakieru z moich ostatnich zakupów, zgadniecie którego?

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Rozdanie u merczens!
No proszę, nowa limitka Essence a ja sie z domu nie ruszam, a najbliższa natura oddalona o 30km od miejsca w którym mieszkam :/ Może mi się poszczęści!
Rozdanie trwa do 14 stycznia do godziny 23:59:59
http://merczens.blogspot.com/2012/01/rozdanie-rozswietlacz-essence.html